Notice: Use of undefined constant getValue - assumed 'getValue' in /home/czarnaewa/ftp/oszukany/plugins/content/fb_tw_plus1/fb_tw_plus1.php on line 354
Czy trzeba znać język?

Portal o pracy w kraju i za granicą

Czy trzeba znać język?

  Za granicą to trzeba znać język, żeby móc się porozumieć nie tylko z jakimś tam nadzorcą na polu, i wiedzieć jak się komunikować z miejscowymi instytucjami, gdy sie wejdzie w konflikt z takim pracodawcą. Dzięki jezykowi można np. dowiedzieć się, co nieco o sprawkach takiego pracodawcy od miejscowych (także od mediów) Gagatek może już być nieźle osławiony w okolicy a cudzoziemcy mogą o tym nic nie wiedzieć. Najtrudniej z tym jest u wyjeżdżających po raz pierwszy i liczących na to, ze języka to oni się nauczą na miejscu, "ze słuchu". No, juz tam ich nauczą, "ze słuchu".

 

Ich problemem jest to, ze dotrą tylko do najgorszego elementu, gdyż tylko taki będzie się nimi interesował. Jeszcze większym problemem jest to, ze nie będą potrafili odróżnić elementu lepszego od gorszego, nie będą wiedzieli, kto jest Kto i co to za gagatek? Będzie im się wydawało, ze jakiś mafioso, Który tam się poobijał ze 2-3 lata to miejscowy, (bo tak "świetnie" mówi po hiszpańsku) Trzeba tez znać miejscowe instytucje i wiedzieć gdzie ich szukać (do tego potrzebny jest oczywiście język) Język powinien być miejscowy by można się porozumieć jako tako z każdym. Język międzynarodowy, taki jak angielski nie wystarczy. Jest dobry dla turystów albo specjalistów, którym potrzebni są tylko tacy, którzy też ten język znają. Potrzebna jest tez pewna ilość pieniędzy by w razie, czego móc się uniezależnić od takiego pracodawcy. Pieniądze i paszport mogą być ukradzione.

Dlatego lepszy by był jakiś wynajęty schowek w banku czy innymi miejscu (możne się umówić kilka osób by pokryć koszty) i koniecznie metoda natychmiastowego kontaktu z rodziną na sytuacje nagłego zagrożenia odporna na brak pieniędzy czy paszportu czy nawet utratę telefonu komórkowego. Może to być jakaś międzynarodowa karta prepaid z darmowym numerem dostępu i wystarczająca ilością opłaconego czasu, telefon typu "collect", skype, e-mail. Taka osoba powinna mieć ustalona metodę otrzymania pieniędzy na powrót i wiedzieć gdzie je Może szybko odebrać.

 

Najlepsza w tej roli byłaby jakaś uczciwa, nie złodziejska, instytucja, wiec lepiej prywatna dobroczynna lub nawet płatną w rozsądnych granicach, niż państwowa, bo państwo, to wiadomo, złodziej na złodzieju i złodziejem pogania. Jest jednak groźba, niezależnie od tego, ze Może być trudno tyle warunków spełnić, ze, jeśli ktoś Może się tak zabezpieczyć czy być przez kogoś zabezpieczony, to Może przestać odczuwać skomplikowanie swojej sytuacji i czuć się zbyt pewny siebie, a wskutek tego poddać się (skwitować) pod byle presja (jest przecież zabezpieczony). Wtedy oczywiście potrzebuje od kogoś pieniędzy, potem ich nie ma z czego oddać i na następną eskapadę juz nie będzie miał ich skąd wziąć, bo kto pożyczy takiemu, kto jeździ i wraca z niczym?

Znalazłam ten post na www.gazecie.pl

autor cabernet.merlot

 pisownia oryginalna

 

 

Tutaj przygotowałam rozmówki w różnych językach do kupienia w księgarni internetowej + inne materiały do nauki
comments

Właścicielem portalu jest Ewa Urbańska - Orneta - www.urbanska.info

Top Desktop version