Portal o pracy w kraju i za granicą

Tönnies-Rietberg

W ogromnej rzeźni firmy Tönnies w Niemczech za 3,5 euro za godzinę haruje kilkuset Polaków. Wyłącznie nocami, od 18 do 6 rano. Siedem dni w tygodniu w przejmującym chłodzie. Nadzorują ich Polacy. Pracują legalnie. Do Niemiec wysłali ich polscy pośrednicy, firmy mięsne IRC Czupryńscy z Nakła i Agro Visbek z Bydgoszczy. Mieli pracować jako pakowacze w wielkim zakładzie Tönnies w Rheda-Wiedenbruck pod Bielefeld w zachodnich Niemczech z miesięczną pensją od 700 do 1000 euro na rękę. I miały być godziwe warunki pracy.

Czar prysł pierwszego dnia. - Bez żadnego przeszkolenia ustawili nas przy taśmach. Kazali pakować mięso do pojemników z zalewą. Na godzinę trzeba było wyrobić 190 kg - opowiada Maria spod Szczecina, która tak jak wszyscy prosi o anonimowość.

Przemek: - Jednej osobie daje się pracę, do której potrzeba trzech ludzi. Mnie kazali pakować jadące taśmą mięso do kartonów, a potem stawiać je jeden na drugim. Kartony musiałem sobie najpierw przynieść i przygotować. Nikogo nie obchodzi, czy dasz sobie radę, czy nie.

Ogłoszenie  z pracą dawała firma "MARKO-BIS" Sp. z o.o.
    Prusak 23
    98-420 Sokolniki
    woj. łódzkie

    e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript." class="l">Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 
Poszukujemy Kandydatów na stanowiska (praca za granicą - Niemcy)

1.Rozbieracz- wykrawacz
2.Pakowacz

Cały artykuł w GW http://praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67732,4099137.html

comments

Właścicielem portalu jest Ewa Urbańska - Orneta - www.urbanska.info

Top Desktop version