Portal o pracy w kraju i za granicą

Piotr Krajewski-fabryka filtrów do papierosów

Uwaga na szajke oferującą prace w UK. Kolejny sygnał od oszukanych polaków w angli. Prosze przeczytać i ostrzec znajomych

Ten miły pan oferuję pracę w zakładach SWAN w High Wycombe Koleś to OSZUST !!!1 Ze szwagrem mieliśmy jechać, ale postanowilismy sprawdzić. Koleżanka znalazła numer telefonu do fabryki i zadzwoniła, okazało się , że nikt taki tam nie pracuje i oni jako zakład nigdy w taki sposób nie szukają pracowników. Dzisiaj tj. 22 stycznia 2007 ogłoszenie ponownie się ukazało w Gazecie Wyborczej. Dzwoniliśmy do niego kilka razy, żeby zweryfikować informacje, śpiewka zawsze taka sama: 30 osób - potrzeba, kasa 70f na HO i kasa za kwatere za miesiąc z góry, odbiera z lotniska/dworca, załatwia HO i kwatera czeka, dowóz do pracy bezpłatny, 7 f na godzinę, praca 5 dni w tyg. przez 8 h, czasami nadgodziny i soboty płatne extra. W OGÓLE RAJ NA ZIEMI !!!!! Następny bałwan oszukuje, jeżeli komuś mogę pomóc to super. Niestety pewnie wiele osób pojedzie :(, oby tylko wrócili cali i zdrowi. Najgorsze jest to, że takie dupki ...... Szkoda słów, nie chcę być chamski więc już nic nie napiszę. Mam nadzieje, że kilka osó przeczyta tą wiadomość. Pozdrawiam Mirek. Firma SWAN nie istnieje w High Wycombe. Chodziło mu o SWMA (patrz link poniżej). Facet nie potrafił podac numeru telefonu do pracodawcy, odsyłał do strony internetowej www.swanweb.com, na któej są tylko produkty tej firmy, które mozna kupic poprzez ebaya. Rozmawiałam z babką w firmie SWMA. Poinformowała mnie, że to już drugi telefon z zapytaniem o Piotra Krajewskiego i oferowaną przez niego pracę. Nikogo w tej chwili nie zatrudniają i nikomu nie zlecają rekrutacji dla swojej firmy. Przesłałam babce muner tel do gościa (00 44) 785 81 201 50 , treść ogłoszenia, gazetę, w której się pojawiło i sprawa została zgłoszona na policję. Ostrzegam - to oszust! fakt, że wydaje sie prawdopodobny, ale teraz mnóstwo takich. Jesli chcecie się przekonać, popsoście go o numer telefonu do firmy i pełną nazwę firmy - nie zna odpowiedzi na to pytanie. Nie wie dokładnie czym zajmuje się firma i twierdzi, że trudno to wytlumaczyć.

Jesli ktoś ma jeszcze wątpliwości - podaję maila. odpowiem na wszystkie pytania. Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

http://www.swedishmatch.com/Eng/Contact_hb.asp

 

ja wyjechałem wraz z moją dziewczyną i dwoma znajomymi . Do niby fabryki papierosów i co na dworcu Victori w Londynie czkaliśmy prawie 4 godziny niby mieli po nas przyjechać . Po dłuższej chwili podjechało stare białe Volvo . Zapytali czy my do pracy u Pana Piotra odpowiedzieliśmy że tak . Gdy rozmawialiśmy przez telefon miał po nas przyjechać bus , ale tłumaczyli się że kierowca tamtego busa pojechał zawieść innych pracowników . Oczywiście nie było miejsca aby wszyscy pojechali razem na pierwszy raz pojechałem ja wraz z dziewczyną razem z bagażami wszystkich mieli nas zawieść na kwaterę i wrócić po resztę i to był nasz błąd . Kiedy ruszyliśmy w drogę do kierowcy zadzwonił Pan Piotr jakiś czas rozmawiali ale nie słyszałem o czym . Wypytywali nas czy znamy angielski czy bylismy juz kiedyś w londynie. Krążyliśmy po ciasnych uliczkach jakieś 40 minut , ale wreszcie dojechaliśmy na miejsce gdzie niby mieliśmy mieszkać . A załatwili nas w ten sposób zabrali pieniądze wywalili wszystkie bagaże z samochodu na chodnik . I odjechali z piskiem opon. Nie było mi żal siebie czy tych pieniędzy TYLKO MOJEJ DZIEWCZYNY jeszcze nigdy nie widziałem jej takiej załamanej . Po około 10 minutach podjechał na parking inny samochód i wysiedli z niego dwaj mężczyźni ale nie widziałem dokładnie bo było już ciemno napewno byli polakami. Uznałem że inni dostali namiary na nas a chodziło głównie o kobiete wiadomo w jakich celach . Zareagowałem zaczepiłem młodego anglika i zacząłem prośić go o telefon na policje i podanie miejsca gdzie jesteśmy. W krótkim czasie przyjechała Londyńska policja, spisali zeznania poprosiłem o polskiego Spikera po rozmowie z nim przeraziłem się powiedział że w ty miesiącu to już chyba z 15 osoba nacioła się na tych samych oszustów. Poprosiłem go o zatelefonowanie do moich znajomych którzy czekali na Dworcu . Kiedy dojechaliśmy na dworzec i spotkaliśmy już się nie wiedzieliśmy gdzie mamy isć co ze soba zrobic , gdzie się podziać . A noc spędziliśmy za śmietnikiem tuląc się jedno do drugiego z zimna i ze strachu.Na drugi dzień z samego rana poszliśmy do biura w którym mieliśmy wykupione bilety tyle nas ratowało że mieliśmy bilety powrotne. Tak wyprawa kosztowała nas razem ponad 6 tysięcy złotych . Wiem że nigdy więcej nie wpakuje się w coś takiego i ostrzegam innych nie dajcie się nabierać na takich oszustów , ogłoszenie w polskiej gazecie z numerem telefonu komórkowego to nic innego jak oszustwo , pobieranie pieniędzy za niby mieszkanie czy jakieś badania to wszystko ściema żeby miec przy sobie jak najwięcej pieniędzy. Tak jest teraz Anglia

comments

Właścicielem portalu jest Ewa Urbańska - Orneta - www.urbanska.info

Top Desktop version