Portal o pracy w kraju i za granicą

ATJ LINGWISTA

Pracowały jak niewolnice


Kasia wróciła z Cypru bez grosza. Przez dwa miesiące ciężko pracowała w barach, a zarobiła tyle, ile wydała na pośrednika i bilet lotniczy. Za nadgodziny nikt jej nie zapłacił.
Harówka po kilkanaście godzin dziennie, a do jedzenia suchy chleb. - To był wyzysk - mówią studentki ze Szczecina po powrocie z Cypru.
Szczecinianki Katarzyna i Ewa (imiona zmienione) wyjechały na grecką część Cypru z warszawską firmą ATJ "Lingwista”. Biuro organizuje zagraniczne wyjazdy młodych ludzi do pracy w hotelach i restauracjach. Jak opowiadają dziewczyny, oferta zapowiadała się bardzo atrakcyjnie.
- Organizatorzy wyjazdu przedstawiali go pod hasłem "rozrywka z pracą” - opowiada Kasia. - Na miejscu okazało się, że nie ma to nic wspólnego z relaksem, tylko pracą ponad siły.
Na lotnisku w Warszawie Kasia dowiedziała się, że umowa, którą zawarła w Szczecinie, jest błędna.
- W umowie zapisane było, że będę zarabiać 350 funtów cypryjskich (prawie 2400 zł - red.) na miesiąc - mówi studentka. - Na lotnisku dowiedziałam się, że będzie to 300 funtów.
Kasia zdecydowała się podpisać nową umowę. Nie widnieje na niej jednak żaden podpis ani pieczątka firmy.
- Rzeczywiście, taka sytuacja miała miejsce - przyznaje Rafał Filipiak z biura ATJ "Lingwista” w Warszawie. - Informacja została klientce przekazana tuż przed wylotem, ale proponowaliśmy, że może się wstrzymać i poczekać na inną pracę.
Ewa, która wcześniej od Kasi przyjechała na Cypr, o tym, że będzie zarabiać mniej, dowiedziała się dopiero po miesiącu pracy.
Na miejscu okazało się, że wszystko, co obiecywało biuro, to nieprawda.

Wiecej w papierowym wydaniu Głos Szczeciński
http://www.glosszczecinski.pl/

comments

Właścicielem portalu jest Ewa Urbańska - Orneta - www.urbanska.info

Top Desktop version