Portal o pracy w kraju i za granicą

LINGUISTICS SP. Z O.O - ISS RECRUITMENT

Materiał ten jest szokujący, ale prawdziwy. Czytając go zrozumiemy jak legalnie działający pośrednik może legalnie robić nas w konia. Genialne w swojej prostocie i wyjątkowo skuteczne

. JAK SIĘ REKLAMUJĘ NA SWOJEJ STRONIE:

SZANOWNI PAŃSTWO

Linguistics Sp. z. o. o. jest Agencją Pośrednictwa Pracy, współpracującą z najważniejszymi przedsiębiorstwami irlandzkimi. Największym naszym klientem jest agencja ISS Recruitment, zapewniająca pracę (czasową oraz stałą) dla ponad 3000 obcokrajowców w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Rolą Linguistics, jako firmy pośredniczącej, jest przekazywanie Państwa CV do naszych klientów, sprawdzanie poziomu języka angielskiego oraz zbieranie i uzupełnianie wszystkich wymaganych przez pracodawcę dokumentów. W wielu przypadkach Linguistics przeprowadza wywiady z kandydatami w imieniu naszych klientów lub we współpracy z nimi. W przypadku pomyślnego zakończenia procesu kwalifikacyjnego, Linguistics koordynuje transport oraz, w porozumieniu z pracodawcą, pomaga w znalezieniu zakwaterowania. Linguistics nie pobiera opłat za udział w procesie rekrutacyjnym. Jedyne koszty związane są z opcjonalnym tłumaczeniem dokumentów, nauką języka angielskiego w wymiarze podstawowym czy organizacją transportu i zakwaterowania.

 

Myślę, że Włosi to jednak naród gnuśny i słabo myślący. żeby zarobić parę euro tworzą jakieś obozy pracy dla emigrantów stosując w nich średniowieczne metody zmuszania ludzi do pracy. Wchodzą przez to w konflikt z prawem. Ściga ich policja i czasami nawet trafiają do wiezienia. Co innego Irlandia. Tu wszystko odbywa się zgodnie z prawem, przez co dojeni robotnicy pary z gęby nie puszczą, a struże prawa przekrętu nie widzą. Kasę przy tym trzepie się olbrzymią. Ja nie jestem zbyt chytry na pieniądze, wiec podam sposób na stworzenie nowoczesnej metody bogacenia się. Może ktoś się tym zainteresuje???. Sposób jest następujący. Zakładamy sobie firmę na przykład pod nazwą ISS RECRUITMENT. Zawrzyj umowę, z co najmniej dwoma firmami irlandzkimi na dostawę siły roboczej. Jedna firma musi być obowiązkowo w dobrze płatnym sektorze budowlanym (np. BMD), gdzie najniższa stawka za wysoko kwalifikowanego pracownika wynosi ponad18€, a oprócz tego dostaniesz solidny tantiem za werbunek robotnika. Druga firma musi być taka, w której żaden Irlandczyk pracować nie chce, bo praca ciężka, a stawki niskie (np. fabryka czekoladek). Dlaczego?. Proste. W „czekoladkach” nikt na dłuższą metę nie popracuje wiec przepustowość ludzi jest wielka, a co za tym idzie? – TANTIEMY dostajesz w dużych ilościach, niekończące się zapotrzebowanie na „roboli”. Zadacie mi pewnie pytanie- co za głupek chciałby przyjechać aż z Polski po to, aby tyrać za grosze w „czekoladkach”?. Przyznam się – ja i nie tylko, bo ISS chwali się na swojej stronie internetowej, że takich jak ja przepuścił już przez swoje ręce ok. 3000, wiec nie jestem sam, a i interes zapowiada się obiecująco. Wróć wiec do „przepisu”. Powinieneś być oczywiście blisko źródła siły roboczej, wiec, jeżeli masz w Polsce znajomych, lub jeszcze lepiej rodzinę, to otwórz w kraju przedstawicielstwo pod nazwa np. LINGUISTICS SP. Z O.O. () , a niech sobie rodzinka trochę zarobi za „naganianie”. Teraz możesz przystąpić już do trzepania kasy. Zaczyna LINGUISTICS. Daje ogłoszenia w prasie i Internecie, że oferuje legalna pracę w Irlandii i nie tylko. Znajomość języka angielskiego nie jest obowiązkowa. Jeżeli zgłosi się do nich człowiek poszukujący pracy za granicą, (a takich jest nie mało) otrzyma do podpisania super okazyjną umowę (projekt jest w załączniku) za jedyne 400 PLN. No tu bym popełnić błąd. Te 4 stówy bierze się za przetłumaczenie - nie ważne, czego bo CV delikwent musi dać po angielsku- ale przetłumaczenie to usługa zgodna z prawem, wiec dolę można brać legalnie. W umowie klient może mieć jedynie drobne wątpliwości – co oznacza + przy ilości godzin pracy i dlaczego największym wykroczeniem zrywającym umowę jest najbardziej naturalna chęć poprawienia swego bytu poprzez poszukanie sobie lepszej pracy? Cała reszta umowy to jednak miodzio i człowiek natychmiast decyduje się na wyjazd. Płaci za podroż i w końcu dociera do ISS-u. Tu przyjmujesz go wylewnie z otwartymi ramionami, załatwiasz numer PPS, safepass, kupujesz kask, kamizelkę i skrzynkę z narzędziami. Jednym słowem delikwent musi być oszołomiony sprawnoscią i dobrocią ISS-u, wtedy nie zauważy, że został zakwaterowany na dmuchanym materacu w domku, gdzie już mieszka 20 osób, ze jest tylko 1 kibel i biada temu co chce zrobić kupę poza lista kolejkową, że jest jedynie parę garnków w kuchni, że stół, przy którym można cos zjeść stoi na korytarzu, ani że nie ma tam światła. A zresztą, jak zauważy to trzeba wysłać do niego bardzo mila Panię Gosie, która wytłumaczy wszystko przejściowymi trudnościami. Teraz wysyłasz klienta na budowę do BMD jakieś 20km, oczywiście autobusem (przejściowe trudności) niech sobie popracuje za dobra stawkę 14€ /godz. - jak w umowie, przecież musi mieć z czego spłacić dobroć ISS-u, no i nikt nie będzie miał podstaw do oskarżeń, że jest coś niezgodnego z umową. Klient zasuwa na budowie do pierwszej wypłaty, a ty masz czas na przygotowanie następnej grupy. Acha zapomniałem dodać, że z Polski ściągamy delikwentów w grupach, najlepiej po 5 szt. Po tygodniu wysyłasz następna grupę na ta sama budowę, a kierownik BMD stwierdza, że dział ma za dużo np. spawaczy i zwalnia 2 lub 3 osoby, w następnym tygodniu ma za dużo hydraulików itd. co tydzień. W ten sposób podnosi wydajność pracy, obniża koszty i jest zadowolony z postępu robot, bo w atmosferze strachu przed utrata pracy wszyscy zasuwają ile sił – w jeden dzień każdy robi tyle co Irlandczyk za dużo większe pieniędze w tydzień. Oczywiście ISS nie opuszcza w potrzebie tych zwolnionych. Wyciąga do nich matczyn? dłoń i proponuje pracę w „czekoladkach”. Oczywiście najpierw musisz uczciwie rozliczyć zwolnionego. Przepracował 40godz po 14€ zarobi? brutto 560€, odejmujesz ubezpieczenia 108€ i podatek 42% pozostaje 262.16, teraz odejmujesz wydatki– safepass 130€ oraz narzędzia 128€ i wypłacasz delikwentowi jego uczciwie zarobione 4 jurki i 16 centów. Pani Gosia oczywiście pocieszy i wyjaśni, ze ten podatek taki wysoki ,ale póżniej można go odzyskać. Jeżeli delikwent zdecyduje się na „czekoladki” można udzielić mu drobnej pożyczki na przeżycie 20-30€. To żadne ryzyko, bo pieniądze, które zarobi i tak przejdą przez twoje ręce. I o to właśnie chodzi. Tantiemy tantiemami, a zarobku nigdy nie za wiele i dlatego taki ważny jest w/w + przy godzinach pracy. Umowę z BMD i czekoladkami zawierasz na najniższe stawki obowiązujące w danym sektorze na warunkach wynegocjowanych przez Związki Zawodowe, bo tylko takie są legalne i obowiązujące - łącznie z godzinami nadliczbowymi. Z delikwentami natomiast masz umowę na stawkę prawie o polowe mniejsza i z + przy ilości godzin pracy w tygodniu, co oznacza, ze ludzie będą pracować po 10 do 14 godz./dzień, soboty, niedziele i święta, ale tylko po stawce umownej, bo nadgodziny i różnica w stawce zasilają kasę ISS-u. Tłuką wiec chłopaki nadgodziny, żeby przeżyć, zarobić na jedzenie i odłożyć na bilet do kraju. W ten sposób jest duży ruch w interesie i legalne olbrzymie pieniądze. Mając taką kasę można pozwolić sobie na kilkunastu osobowa elitę, która zarabia normalnie lub jest mniej dojona. Za tą drobną niedogodność (wydatek z kasy) mamy wiernych sługusów, którzy dopilnują delikwentów w pracy, doniosą nam kto się buntuje i trzeba go wylać, a w razie czego poświadczą, że ISS to firma jak talala – dobra, solidna i uczciwa. Myślę, że ten trochę przydługi opis wystarczy dla tych co chcą założyć własny interes, dla tych co chcą podjąć prace w Irlandii, a może i komuś więcej???. Informacje starałem się podać rzetelnie, zgodnie z moja wiedzą i osobistym doświadczeniem. Niestety nie mogę podać mojego imienia i nazwiska bo musiałbym wracać do kraju na koszt podatników. Możecie wiec mi wierzyć lub nie. Proszę tylko żeby się chwile zastanowić nad tym co napisałem

. Gdyby ktoś chciał się skontaktować z autorem – Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt do opisanych firm:

Head Office Office Unit L, Naas Town Centre, Naas,Co. Kildare,

Tel: 045-883420 Fax: 045-883480

http://www.issrecruitment.com/

Linguistics sp. z o.o. Ul. Felicjanek 27/5 Kraków

Tel. 012 4212300, 012 4282300 e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. http://www.pracujwirlandii.com/

Umowa z nimi - wzór 

 

comments

Właścicielem portalu jest Ewa Urbańska - Orneta - www.urbanska.info

Top Desktop version